Posty

Ciężka praca kierowcy kosmicznej ciężarówki... 🚛🚛🚛🚛🚛🚛

Obraz
Oto ja za sterami Type-6 Heavy      o7                  Wita Was CDR. Proxima Alland. CDR, to skrót od ang. commander, ponieważ każdy pilot w ELITE w takim stopniu kończy szkołę pilotów. Mniejsza z tym, mam wrażenie, że mało osób wyraża jakiekolwiek zainteresowanie tym tematem. :D W oczekiwaniu na pozwolenie na lądowanie... Mój statek jest oddalony od tej stacji o 3 km! No więc jak pisałam poprzednio, zabrałam się za przygotowania do mojej wielkiej wyprawy. Jak na razie po 10 godzinach chyba mam dość kasy, choć nie zdziwię się jak mi troszku braknie... No niestety fit do statki za 6 mln to jakieś 30 mln... Jak nie więcej. Oczywiście, mogę iść w półśrodki ale czy warto? Czy warto teraz oszczędzić by będąc 1000Ly od jakiejkolwiek cywilizacji, naprawdę sama, pluć sobie w brodę, że padł mi moduł, na który pożałowałam paru Cr? Co to to nie. Dlatego lecę na pełnym wypasie.Przygotowałam dla was jednak małą fotorelację z tego jak ciężk...

Imperial Courier - marzenie

Obraz
Witajcie! Ostatnie dni spędziłam na przemierzaniu pobliskiej przestrzeni kosmicznej i wykonywania misji oraz handlu rozmaitymi towarami. Ogólnie, zbieram cały czas fundusze na zakup kilku statków do mojej floty. W szczególności zbieram na statek eksploracyjny, którym wyruszę na wyprawę w nieznane! Być może już dzisiaj uda mi się zasiąść za jego sterami bez konieczności sprzedaży transportera, który w tej chwili służy mi jako główne źródło utrzymania. W najbliższym czasie przymierzam się też do zakupu ekskluzywnego Imperial Couriera. W dalszej przyszłości będę powoli odkupywała flotę, którą poświęciłam do tej pory na ołtarzu rozwoju i postępu. :) Plan podróży zaczynam całkiem wycieczkowo, ot tak, żeby oswoić się z nowym statkiem, poczuć go, stać się jednością. W końcu przy dobrych wprawach badawczych ten statek będzie moim domem przez wiele, wiele miesięcy i to bez szansy w zasadzie na jakąś odskocznię w postaci baru na stacji… A więc w pierwszej kolejności wybieram się do stolicy mo...

Elite Dangerous

Obraz
Czołem kochani! Dawno się nie odzywałam ale musicie mi wybaczyć, bo ostatnio oprócz pracy zawodowej na 80% zajmuję się domem na 40% i mam też etat nauczycielki na 60%. Tak więc jak widzicie czasu na wszystko inne to tylko... A nie to już tak jakby nie mam czasu :D W tych krótkich strzępkach wolnego czasu udało mi się jednak odkryć Elite Dangerous. Cóż, jeśli tytuł jest dla was mało atrakcyjny to śpieszę wam z wyjaśnieniem, że tak samo zupełnie i całkowicie nie oddaje tego o czym jest gra. Rozumiem też, że jej historia sięga lat 80', ale noooo jakoś tak nie trafia do mnie. Za to gra już jak najbardziej tak. Dwa lata w sumie grałam w Eve Online. Fantastyczna gra, w której jednak zbyt wiele rzeczy mi nie pasowało. Nie będę się nad tym rozwodziła. Dawałam jej szanse przez dwa lata bo tak strasznie podoba mi się mmo sandbox w kosmosie. Marzenie by zostać Hanem Solo w spódnicy. Eve tego nie daje, Elite owszem. Elite jak dla mnie uzupełnia wszystko to, czego brakowało mi w Eve. Wreszcie m...

osu!

Obraz
    Ciekawe ilu z Was wie co to jest osu! ? Dla tych co nie wiedzą już śpieszę z wyjaśnieniem, że jest to Japońska gra rytmiczna lub jak ktoś woli muzyczna. Jest całkowicie darmowa, choć zalecam dokonania małej darowizny na rzecz twórców. Dzięki temu odblokuje nam się kilka przydatnych drobiazgów jak śledzenie rankingu wśród znajomych czy krajowego. Albo pobieranie bitmap bezpośrednio z poziomu aplikacji.Nie jest to oczywiście jakieś niezbędne czy coś i na 100% nie ma wpływu na sam fun płynący z zabawy. No właśnie! Nie napisałam Wam jeszcze na czym gra polega! Tak więc od początku. Pobieramy i instalujemy sobie grę prosto stąd: osu! Cała strona jak i gra jest przetłumaczona na język polski, więc nie musicie się martwić drobiazgami takimi jak brak zrozumienia zasad, opcji etc. Na wszelki wypadek zobaczcie sobie poniższy filmik:    Kiedy mamy to już za sobą przyszła pora na zabawę. A ta, nie jest wcale taka łatwa. Jeśli ktoś uważa, że umie klikać i ma jak...

Z porannych przemyśleń Motyla…

Obraz
Tak jakoś mam, że jak idę do pracy to lubię sobie tak filozoficznie pomyśleć. Tak sobie idę dzisiaj i czuję, że wiosna puka do drzwi. Jakoś tak miło i radośnie i cicho. Cieszę się ze Świdnika, z życia w małym miasteczku. Jest to wypadkowa z moich doświadczeń z życia w dużym mieście oraz z życia w samotni na rancho. Spokojnie, znaną drogą idę do pracy, ptaki śpiewają, powietrze pachnie świeżo pieczonym pieczywkiem…. Ach.. Cóż za nastrój!   Dochodzę ja ci do apteki i widzę karteczkę całkiem schludnie przyklejoną na drzwi. „Drodzy Pacjenci…” -Yyyyyy… Że co kurwa? Czytam jeszcze raz. „Drodzy Pacjenci…” Nie no jednak dobrze widzę. -Dzień dobry! Wie Pani co? Tam na tej karteczce chyba powinno być klienci? Xylometazolin poproszę… -Nie, Proszę Pani, u nas są pacjenci. -??? Aha… Ale to bez sensu, macie tu więcej suplementów niż leków, poza tym mogę kupować tu coś dla kogoś i nie być pacjentką? -No ale tak jest. -…aha, proszę to jednak przemyśleć. Kartą płacę, dzięku...

Przepis na robala 🦗🐛 🦂

Obraz
Cześć! Obiecałam Wam ostatnio wieści z warsztatu modelarskiego. Oto proszę efekt i przebieg pracy nad robactwem. Tutaj muszę podziękować Małemu Misiowi, który swoją krytyką zainspirował mnie do wprowadzenia kilku poprawek. Ja osobiście chciałam pomalować te robale „na szybko” bo szczegółów nie mają i ogólnie mocno symboliczne. Ale Młody zasugerował kilka zmian i efekt końcowy przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Przepis na robala: Czarny podkład, Hammered Copper (V),  http://vanaheim.pl/pl/vallejo-game-color/15092-vallejo-game-color-hammered-copper.html Rough Iron (A),  https://sklep.wargamer.pl/true-copper-18044.html Yellow Olive (V),  http://vanaheim.pl/pl/vallejo-game-color/15087-vallejo-game-color-yellow-olive.html Armor Wash (P3),   http://vanaheim.pl/pl/farby-p3-formula/4151-armor-wash-875582009129.html Nurgle's Rot (Ct).  http://vanaheim.pl/pl/farby-citadel-technical/5471-nurgles-rot.html Poszło całkiem spra...

Koronawirus czyli spełnienie marzeń o apokalipsie...

Obraz
    No niestety tak słodko nie jest, żadna to apokalipsa jak na razie ale przyznacie, że klimacik zrobił się niezły. Tak szczerze mówiąc to nie tylko my, teoretycy spiskowi, prepersi i surwiwaliści mamy radochę, Mam wrażenie, że każdy kogo spotkam jest tak podekscytowany, że dziw bierze. Jasne jedni się boją inni się śmieją inni podchodzą na poważnie ale zachowawczo. Niemniej jednak każdy jest podekscytowany. Wszyscy świetnie się bawią. Przyznam, że ja też. Miałam już dosyć wyczekiwania aż w końcu coś pierdolnie. Ale wreszcie mam mój koronawirus! Mój Wuchan -400! Tak wyczekiwany tak upragniony. Zanim powiecie, kompletnie mi odbiło przeczytajcie co mam na swoje usprawiedliwienie i jak do tego podchodzę. Wyobraźcie sobie boksera, który całe życie ćwiczy ale nigdy nie odbył żadnej walki. Zna wszystkie techniki obserwuje innych bokserów jak walczą ale sam nigdy ale przenigdy nie miał okazji do walki. Wyobraźcie sobie siebie jak uczycie się czegoś kończycie studia w ty...